Jak zdobyć pierwszego klienta jako Wirtualna Asystentka?

Masz już wszystko, ale nie wiesz jak zdobyć pierwszego klienta, prawda?

Logo w Canvie? Jest.

Hasło „Odzyskam Twój czas” w bio? Jest.

Kubek z kawą i wizja pracy na tarasie? Są.

A mimo to otwierasz rano komputer i… cisza.

Nikt nie puka do Twoich cyfrowych drzwi i nie przemyka przez LinkedIna z transparentem „Szukam właśnie Ciebie”. Wtedy pojawia się przekonanie, że to wszystko to jedna wielka ściema, a Ty nie jesteś do tego stworzona

Stop. Zdejmij różowe okulary. Pierwszy klient nie spada z nieba i nie przekona go ładny profil na Instagramie. Klient to nagroda za wychodzenie do ludzi.

Jeśli czujesz lekki paraliż, wiedz, że to jest normalne. Jesteś jak kierowca, który ma prawo jazdy, ale boi się wyjechać na autostradę. Dlatego dziś siadam na fotelu pasażera i będę Twoim instruktorem.

Oto 5 brutalnie prostych kroków, które pomogą Ci zdobyć pierwsze zlecenie, już w tym tygodniu.

1. Rozejrzyj się po swoim „pokoju” (ciepłe kontakty), aby zdobyć pierwszego klienta

Zanim rzucisz się na głęboką wodę (grupy dla freelancerów, Upwork, Useme), rozejrzyj się tam, gdzie już stoisz.

Masz znajomych, rodzinę, byłych współpracowników, a to nie są „przypadkowi ludzie”. To osoby, które wiedzą, że jesteś rzetelna, że nie kradniesz i dowozisz tematy, a w świecie wirtualnej asysty zaufanie jest walutą droższą niż umiejętność obsługi Asany.

  • Koleżanka narzeka, że tonie w mailach w swoim sklepie online?
  • Kuzynka zakłada Instagrama dla swojego salonu i płacze nad rolkami?
  • Znajomy trener nie ogarnia grafiku?

To są Twoi klienci.

Zadanie: Nie wysyłaj im oficjalnej oferty PDF. Wyślij ludzką wiadomość:

„Hej [Imię], ruszam z usługami wirtualnego wsparcia (ogarniam biuro, maile, proste grafiki). Wiem, że u Ciebie dużo się dzieje – gdybyś potrzebowała zdjąć sobie coś z głowy, daj znać. Chętnie pomogę Ci odzyskać parę godzin w tygodniu.”

2. Daj „darmową próbkę”, zadbaj, aby była wartościowa i zdobądź pierwszego klienta

W supermarkecie dają kawałek sera, ponieważ chcą, żebyś kupiła cały kilogram. Ty możesz zrobić to samo, a jeśli nie masz portfolio, stwórz je na żywym organizmie.

Wybierz jedną osobę (blogerkę, małą firmę), którą lubisz i zaproponuj jej barter: 3 godziny Twojej pracy za referencje (opinię).

Nie pracujesz „za darmo”, a za konkretną walutę, która na początku jest ważniejsza od pieniędzy – zaufanie.

Co możesz zrobić w ramach próbki?

  • Uporządkuj skrzynkę mailową.
  • Stwórz 3 szablony postów w Canvie.
  • Dodaj produkty do sklepu.

Zyskujesz dwie rzeczy: pewność siebie („hej, umiem to!”) i papier, który pokażesz kolejnemu, płatnemu klientowi.

3. Przestań być widzem, zacznij być rozwiązaniem (grupy FB)

Grupy na Facebooku to wielka, wirtualna kawiarnia, gdzie pełno jes ludzi, którzy krzyczą: „Ratunku!”.

  • „Kto mi zrobi grafikę na cito?”
  • „Nie ogarniam faktur, pomocy!”

Większość początkujących VA siedzi w kącie i patrzy, a Ty masz się wyłamać, wstać i podnieść rękę.

Twój gotowiec do wklejenia:

„Hej! Widzę, że szukasz kogoś do [X]. Zajmuję się tym na co dzień – pomagam przedsiębiorcom odzyskać czas, biorąc na siebie [X]. Chętnie Cię w tym odciążę. Mogę podesłać szczegóły na priv?”

Krótko. Konkretnie. Bez opowiadania historii życia.

4. Postaw „drogowskaz”, a nie „fabrykę” (Twoja wizytówka)

Boisz się zacząć, ponieważ „nie masz strony www”? Strona to fabryka, a Ty na początku potrzebujesz tylko drogowskazu, żeby podjąć działania i zdobyć pierwszego klienta.

Wystarczy schludny profil na LinkedIn lub Instagramie, który ma spełniać tylko 3 funkcje:

  1. Kim jesteś? (Jestem Wirtualną Asystentką).
  2. W czym pomagasz? (Administracja, Social Media, Obsługa Klienta).
  3. Jak zamówić? (Napisz do mnie DM).

To jest Twoja cyfrowa wizytówka. Kiedy ktoś zapyta, czy „masz jakieś portfolio?”, możesz wysłać mu link do profilu. Tyle. Nie komplikuj.

5. Nie czekaj na wróżkę. Poproś o polecenie, aby zdobyć pierwszego klienta.

To największy błąd kobiet, ponieważ myślimy, że jak będziemy cicho i pracowicie siedzieć w kącie, to ktoś nas zauważy i poleci. Niestety to się nie wydarzy, ponieważ ludzie są zajęci swoim życiem.

Musisz im dać instrukcję obsługi. Kiedy zrobisz już tę darmową próbkę albo małe zlecenie dla koleżanki, możesz powiedzieć:

„Cieszę się, że jesteś zadowolona! Mam do Ciebie prośbę – dopiero buduję swoją bazę klientów. Gdybyś słyszała o kimś, kto też potrzebuje takiej pomocy, będę super wdzięczna za polecenie.”

Ludzie lubią pomagać, ale muszą wiedzieć, że tej pomocy potrzebujesz.

Odwaga > Perfekcja

Czekasz, aż będziesz „gotowa”, aż strona będzie idealna, a wiedza kompletna? Takie podejście może sprawić, że będziesz czekać do emerytury i nie zdobędziesz pierwszego klienta.

Każda ekspertka, którą podziwiasz w sieci, zaczynała dokładnie tam, gdzie Ty, nie mając lajków, zleceń, z trzęsącymi się rękami wysyłała pierwszą ofertę.

Różnica między nią a Tobą jest jedna: Ona wysłała ten e-mail.

Zrób dziś ten jeden, mały, absurdalnie prosty krok. Napisz do jednej osoby. Nie jutro. Dzisiaj.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

SPRAWDŹ KATEGORIE

MENTORING 

Chcesz zacząć pracę zdalną, rozwijać freelancing lub zostać wirtualną asystentką?

Nie prowadzę teraz otwartych zapisów na mentoring, ale to nie znaczy, że masz czekać. Zostaw swoje dane, a jako pierwsza dowiesz się, gdy tylko otworzę kalendarz. To Twoja szansa, by zacząć działać z odwagą i pewnością siebie.

Wiktoria